Wtorek, 26.09.2017. Imieniny obchodzą:

Jesteś tutaj: Kwiatypamieci.pl Jak uporać się ze stratą?

Jak uporać się ze stratą?

We współczesnym świecie zanikają zewnętrzne atrybuty okazywania żałoby. Zachowujemy się, jakbyśmy się wstydzili naszych odczuć, próbowali wymazać to, ze cierpimy. Jesteśmy zaprogramowani na uśmiech i prawidłowe funkcjonowanie w każdej sytuacji. W tym momencie nasunąć się może pytanie – prawidłowe, czyli jakie?

Otóż wymaga się od nas tego, żebyśmy nie płakali i nie chodzili ze smutną miną. A przecież żałoba to szczególny czas. Czas, który przeznaczony jest na to, by przeżywać głębokie i smutne uczucia.

Nie pozwólmy sobie wmówić, że słabość nam nie przystoi. A przecież rozpaczamy, bo czujemy się opuszczeni. A świat nas pogania, powtarzając jak mantrę - ‘skończyło się, trudno, musisz żyć dalej’ Płaczesz miesiąc, dwa – dobrze. Ale przecież nie możesz płakać cały czas. Bo w końcu ile można… Czyżby?

Etapy żałoby

Nikt z nas, niezależnie od wieku, wykształcenia nie jest przygotowany na stratę kogoś bliskiego. Nikogo nie dziwią więc skrajne emocje, jakie może wywoływać w nas taka wiadomość. Kiedy umiera ktoś bliski, ci którzy pozostają muszą stawić czoła otaczającemu światu. Nagły wstrząs, płacz, złość, lęk, strach, histeria… Mamy prawo je wyrażać. Nie bójmy się tego. Śmierć bliskich jest sytuacją kryzysową, nawet jeżeli była przewidziana i liczyliśmy się z jej nadejściem. Wywołuje w nas nie tylko silne reakcje emocjonalne związane z utratą, ale narusza także poczucie własnej tożsamości, relacje z innymi i przekonanie o stabilności świata. Pomimo tego, że każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na śmierć najbliższych, są jednak w żałobie etapy, które pojawiają się u większości osób:

  • uświadomienie sobie straty, które prowadzi do silnego rozstrojenia emocjonalnego, objawiającego się poprzez długotrwały stres, gniew, ale także poczucie winy;
  • dystans i wycofanie się, którego oznakami są rozpacz, zmęczenie, żal;
  • akceptacja, czyli odzyskiwanie kontroli nad własnymi emocjami i zachowaniami, przebaczanie i zapominanie;
  • odnowa, poprzez akceptację uczenie się życia bez zmarłej osoby, aktywny kontakt ze światem zewnętrznym i nowe cele w życiu.

 

W tym trudnym czasie,
pomocne może okazać się:

  • pozytywne zapamiętanie utraconej osoby, jej zalet - wszystkiego tego, co było piękne. Ta osoba już nie żyje, ale to co razem przeżyliśmy jest nasze i nikt tego nam nie zabierze;
  • przywoływanie miłych wspomnień i radosnych chwil, przekonanie o tym, że radość na twarzy i pozytywne myślenie o zmarłej osobie oznacza braku wrażliwości i bólu po stracie, może być bardzo krzywdzące;
  • traktujmy to raczej jako znak akceptacji dla takiego porządku rzeczy, pogodzenie się ze śmiercią tej osoby i gotowość do normalnego funkcjonowania.

Powrót do równowagi jest możliwy!

Niech początkiem tego pogodzenia się będzie uświadomienie sobie tego, że śmierć jest częścią życia i, że nie mamy na nią wpływu. Nie ulega wątpliwości, że wszelka utrata sprzyja depresji. Może to być utrata pracy lub majątku, także odejście bliskiej osoby czy - w najbardziej dramatycznej formie - jej śmierć. Jednak śmierć dotyka najboleśniej, dlatego że zahacza o naszą sferę emocjonalną i duchową, zmieniając przy tym porządek życia, który utracił cząstkę swojego sensu. Jednak powrót do równowagi jest jak najbardziej możliwy. Wystarczy dać sobie szansę…